środa, 25 lutego 2015
Ziaja Liście Manuka
Od przynajmniej 2 lat stosuję preparaty, które zawierają w sobie ekstrakt z liści manuka, czyli inaczej z występującego w Australii i Oceanii drzewa herbacianego. Jego właściwości zarówno zdrowotne (np. miód manuka ) jak i te związane z urodą są nieocenione ! Ekstrakty z drzewa herbacianego działają antybakteryjnie, wzmacniają odporność i niwelują infekcje, są grzybobójcze i jednocześnie łagodzą. Olejek manuka można stosować nie tylko jako kosmetyk, ale także jako lek- na rany, poparzenia, jako środek do inhalacji przy zapaleniu oskrzeli lub wcierania w ciało w celu rozgrzewającym obolałych miejsc.
W pielęgnacji mojej skóry i w zwalczaniu wszelkiego rodzaju zaskórników, pryszczy i innych niechcianych gości- drzewo herbaciane nie ma sobie równych. Stosowałam nawet sam olejek
Etykiety:
drzewo herbaciane,
ekstrakt z manuka,
kosmetyki,
krem ziaja,
kwas migdałowy,
liście manuka,
manuka,
na dzień,
na noc,
natura,
oczyszczanie,
peeling,
pielęgnacja,
tonik,
twarz,
uroda,
wygładzanie,
ziaja,
żel
wtorek, 17 lutego 2015
Simply the best, czyli krem Cien Q10 na dzień
Kiedy moja przyjaciółka wróciła z wakacji we Francji, przywiozła ze sobą kilka opakowań kremu Cien Q10 z tamtejszego Lidla, ponieważ zniknął z półek sklepowych w Polsce. Opowiedziała mi wtedy coś, co bardzo mnie zaskoczyło i ucieszyło- okazało się bowiem, że krem ten został okrzyknięty najlepszym kremem przeciwzmarszczkowym wg hiszpańskiego OCU ( Hiszpańskiej Organizacji Konsumentów i Użytkowników). Pokonał wiodące, popularne marki takie jak L'oreal Paris, Garnier czy Nivea. Oczywiście, postanowiłam to sprawdzić : )
Muszę powiedzieć, że niestety mimo młodego wieku, na moim czole widnieją już trzy zmarszczki- niby mimiczne ( wszyscy mnie tak pocieszają :) ), nie rzucają się w oczy aż tak bardzo, ale ja je widzę. Poza tym pojawiły się także drobne zmarszczki pod dolnymi powiekami i jedna, wg mnie głęboka nad nosem, przy początku prawej brwi, która irytuje mnie w szczególności. Uaktywnia się zwłaszcza, kiedy coś zawzięcie czytam, bo wtedy marszczę brwi :D Mówiąc szczerze- sama sobie na to ZASŁUŻYŁAM i stwierdzenie Kochanowskiego "Polak mądr po szkodzie" idealnie określa moją desperację w kwestii walki ze zmarszczkami. Sprawa wygląda tak, że będąc w liceum (3 klasa ) ogarnął mnie szał opalenizny prosto z solarium. Oczywiście sowicie z tym przesadzałam. Kiedy poszłam na studia, nadal chodziłam do solarium, o wiele rzadziej niż w liceum, ale jednak. Od zeszłego roku omijam to miejsce szerokim łukiem, choć korci mnie, żeby pochodzić raz na kiedy, ale wiem, że mogę sobie zaszkodzić i to mnie bardziej mobilizuje ( oczyma wyobraźni widzę siebie jako 40 letnią, pomarszczoną jak rodzynek panią, siedzącą na fotelu w gabinecie medycyny estetycznej ze strzykawkami w twarzy :< ) Zatem wiem, że przynajmniej w 80% ponoszę winę za swój obecny stan skóry. A że podobno już po 20 roku życia powinno się zacząć profilaktykę, próbuję i próbuję :)
Ale do rzeczy- przedstawiam owy hit, czyli Cien Q10 na dzień prosto z Lidla :)
Muszę powiedzieć, że niestety mimo młodego wieku, na moim czole widnieją już trzy zmarszczki- niby mimiczne ( wszyscy mnie tak pocieszają :) ), nie rzucają się w oczy aż tak bardzo, ale ja je widzę. Poza tym pojawiły się także drobne zmarszczki pod dolnymi powiekami i jedna, wg mnie głęboka nad nosem, przy początku prawej brwi, która irytuje mnie w szczególności. Uaktywnia się zwłaszcza, kiedy coś zawzięcie czytam, bo wtedy marszczę brwi :D Mówiąc szczerze- sama sobie na to ZASŁUŻYŁAM i stwierdzenie Kochanowskiego "Polak mądr po szkodzie" idealnie określa moją desperację w kwestii walki ze zmarszczkami. Sprawa wygląda tak, że będąc w liceum (3 klasa ) ogarnął mnie szał opalenizny prosto z solarium. Oczywiście sowicie z tym przesadzałam. Kiedy poszłam na studia, nadal chodziłam do solarium, o wiele rzadziej niż w liceum, ale jednak. Od zeszłego roku omijam to miejsce szerokim łukiem, choć korci mnie, żeby pochodzić raz na kiedy, ale wiem, że mogę sobie zaszkodzić i to mnie bardziej mobilizuje ( oczyma wyobraźni widzę siebie jako 40 letnią, pomarszczoną jak rodzynek panią, siedzącą na fotelu w gabinecie medycyny estetycznej ze strzykawkami w twarzy :< ) Zatem wiem, że przynajmniej w 80% ponoszę winę za swój obecny stan skóry. A że podobno już po 20 roku życia powinno się zacząć profilaktykę, próbuję i próbuję :)
Ale do rzeczy- przedstawiam owy hit, czyli Cien Q10 na dzień prosto z Lidla :)
niedziela, 15 lutego 2015
Recenzja: Ciate London – mini mani month
Odkąd zobaczyłam te lakiery w jednym z filmów Cutepolish na
yt , od razu zapragnęłam mieć
chociaż jeden. A tu proszę- niespodzianka ! Przed świętami w TK Maxx zakupiłam
ten oto uroczy i śliczny pakunek :
W zestawie znajduje się 18 lakierów w różnych kolorach- czerwone, fioletowe, żółte, różowe, zielone, niebieskie, szare, jest też srebrny i jeden perłowy ciemny beż (niezbyt ładny), 2
glittery i 2
Etykiety:
brokat,
caviar,
Ciate,
ciate london,
ciate mini,
ciate nails,
cutepolish,
gift,
glitter,
kawior,
Lakier,
London,
mystery,
nail enamel,
paznokcie,
TK Maxx
Początek czegoś nowego
Witajcie!
Kocham kosmetyki. Naprawdę, darzę je miłością wielką, szczerą i na wieki, dlatego już od dłuższego czasu zastanawiałam się nad założeniem bloga. W mojej głowie zawsze kłębi się pełno myśli, które podobno najlepiej spisywać, co też zamierzam robić systematycznie. Rozmowy na temat kosmetyków zarówno tych drogeryjnych jak i ze sklepów zielarskich jak dla mnie mogłyby snuć się w nieskończoność i nigdy, przenigdy nie mam dosyć : ) Interesują mnie nie tylko mainstreamowe kosmetyki- wielkim uczuciem darzę również i takie, które każda z nas może zrobić sobie sama w domu przy użyciu zwykłych produktów z lodówki czy szafki w kuchni. Chciałabym dzielić się swoimi spostrzeżeniami już nie tylko z kręgiem moich najbliższych- przyjaciółek, koleżanek, siostry i mamy, teraz czas na ekspansję ! Zamierzam zamieszczać tutaj recenzje kosmetyków, wszelkiego rodzaju- od kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji paznokci, przez twarz, włosy, ciało aż po stopy. Oprócz tego będę sprawdzać akcesoria, takie jak szczotki, pilniczki i inne, niezbędne do dbania o urodę przedmioty. Obiecuję dzielić się swoją opinią na temat każdej używanej przeze mnie urodowej rzeczy, w miarę swoich możliwości ( wszak nie jestem ekspertką tylko amatorką :)) doradzać, a także rozmawiać i pewnie również pytać o zdanie na tematy, które mogą być mi mało znane : )
Paukensa
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)